Inspirujący nauczyciel – cz.2

Wpis II. Pompeja.

#Pompeje #Archeologia #Starożytność #StarożytnyRzym #Wulkanizm #Iwne #Rozbiory #1939 #IRP #IIRP 

W drugim wpisie wciąż pozostajemy na pierwszej płycie Jacka Kaczmarskiego “Mury a jednocześnie przenosimy się do Włoch i stajemy u podnóża wulkanu Wezuwiusz. W mieście Pompeje. Słuchając piosenki “Pompeja” mam nieodparte wrażenie, że powstała w umyśle autora podczas przechadzania się, wraz z tłumem turystów, ulicami miasta pod Wezuwiuszem. W rzeczywistości było dokładnie na odwrót. Zaśpiewanie tej piosenki na Festiwalu Piosenki Studenckiej przyniosło autorowi nagrodę w postaci… wycieczki do Włoch i to wtedy po raz pierwszy zobaczył starożytne miasto na własne oczy.

Teraz odsłonimy warstwę za warstwą, jak archeolodzy, kolejne pokłady znaczeń i inspiracji do poznawania świata z piosenką J.K. 

Pierwsza warstwa jest zupełnie oczywista. Wybuch wulkanu Wezuwiusz w roku 79 naszej ery zniszczył i pokrył grubą warstwą wulkanicznego pyłu okoliczne miasta i osady.  #Wulkanizm. Jednym ze zniszczonych i pogrzebanych miast były #Pompeje. Pierwsze ślady miasta odnaleziono przypadkowo już w XVI wieku a prace wykopaliskowe na większą skalę ruszyły w połowie wieku XVIII. Przy czym wykopaliska miały bardziej charakter poszukiwania skarbów niż prac archeologicznych ( #Archeologia ) w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Za nowoczesne badania archeologiczne można uznać prace czynione od lat sześćdziesiątych dziewiętnastego wieku. Wtedy też powstały, pierwsze, słynne, gipsowe odlewy ciał ludzi i zwierząt. Wykonywano je poprzez wlanie gipsu w pustki w zbitym pyle wulkanicznym, które pozostały po rozłożeniu się materii organicznej. Do dnia dzisiejszego odkopano około ⅔ powierzchni miasta. W chwili obecnej dalsze prace archeologiczne są niemal całkowicie wstrzymane a cały wysiłek finansowy i organizacyjny położony jest na zabezpieczenie i konserwację już wydobytych zabytków. Ruiny Pompei są niezwykłą kapsułą czasu dostarczającą historykom bezcennych informacji o życiu codziennym w I wieku naszej ery (  #Iwne #Starożytność ) w Cesarstwie Rzymskim. ( #StarożytnyRzym ).

Druga warstwa piosenki to opowieść o ludziach, którzy zajęci swoimi codziennymi czynnościami, namiętnościami i interesami nie zauważają oznak nadchodzącego kataklizmu i nie chcą słuchać ostrzeżeń. Motyw nadchodzącej zagłady, wezwanie do czujności a później nawet do aktywnego stanięcia naprzeciw nadchodzącym wydarzeniom, będzie się już stale przewijał w twórczości J.K. Młody, 21 letni, Jacek, bardziej to czuje niż wie, że trzeba oderwać wzrok od swoich codziennych, małych spraw. Rozejrzeć się daleko, do koła. Dostrzec zagrożenia. 

Trzecia warstwa dotyczy historii Polski. Ta ogólnoludzka opowieść o nadchodzącej katastrofie, w przypadku autora ma też bardziej konkretny, mniej uniwersalny aspekt. Kaczmarski wzywa do czujności, do nasłuchiwania odgłosów nadchodzącej katastrofy. Do czujności i przezorności, której brak doprowadził do upadku I i II Rzeczypospolitej ( #Rozbiory #1939 ), które to wydarzenia pozostają traumą dla kolejnych pokoleń. Radzi: bądź czujny by wiedzieć kiedy porzucić swoje codzienne sprawy, przyjemności i małe interesiki. Są rzeczy ważniejsze od nich.

Orlik: powieść o koniu przyjacielu.

Orlik to powieść dla młodzieży autorstwa Stanisława Colonna-Walewskiego, doktora nauk medycznych, pisarza i kompozytora. wydana w roku 1938. Akcja powieści toczy się podczas pierwszej wojny światowej i wojny polsko-bolszewickiej. Książkę czytałem mając lat około dwunastu. Dziwną postać miała ta książka. Był to plik papierów przepisany na maszynie do pisania, Książka była objęta zapisem cenzury. Wszystkie egzemplarze, które znajdowały się w bibliotekach w Polsce zostały, wraz z tysiącami innych książek wywiezione do papierni i zniszczone pomiędzy rokiem 1946 a 1953. Książka opowiada o losach Leszka, członka Związku Strzeleckiego, który w sierpniu 1914 wyrusza na wojenny szlak i zostaje ułanem. Drugim bohaterem jest książki jest jego koń Orlik Książka jest w domenie publicznej, można pobrać ją tu: Orlik.pdf.

Inspirujący nauczyciel

Często można dziś usłyszeć, że nauczyciel, czy to rodzic, czy ktoś przez rodzica w tym charakterze zatrudniony powinien dziecko inspirować. Chciałbym poświęcić kilka kolejnych wpisów nauczycielowi, który mnie inspirował. Nigdy nie spotkałem go osobiście. Kiedy już byłem dorosły, mogłem go spotkać a jednak… wolałem zostać z jego tekstami które towarzyszyły mi od ósmego czy dziewiątego roku życia poprzez całe dzieciństwo i młodość.

Mój czas nauki w szkole przypadł na lata osiemdziesiąte. Nie było jeszcze Internetu. Wyszukiwanie informacji w książkach wymagało wiele wysiłku. Niektóre informacje trudno było zdobyć, ponieważ pewne tematy, pewne nazwiska i całe książki, objęte były zapisami cenzorskimi. Książki ukazujące się oficjalnie były cenzurowane. Wycinano z nich fragmenty tekstu zastępując kwadratowym nawiasem i powołaniem się na ustawę “ [—-] Ustawa z dnia….o kontroli publikacji i widowisk”. Teksty Jacka Kaczmarskiego, bo o nim tu mowa, były moją podstawą programową nauczania historii, były pierwszym kontaktem z malarstwem i uczyły mnie patrzeć na obrazy. Dla dziecka były to teksty trudne i tajemnicze. Wiele czasu i wysiłku wymagało ode mnie  ich zrozumienie. W przypadku niektórych trwało to lata. Miałem oczywiście pomoc od mojego Taty i grupy jego przyjaciół, którzy pomagali mi rozwikływać te tajemnice. Zapraszam Was na lekcję historii z Jackiem Kaczmarskim. Trzymajcie się mocno bo błyskawicznie będziemy zmieniać epoki i miejsca.

***

Jacek Kaczmarski – nauczyciel. Wpis I. Mury.

Piosenka powstała w roku 1978. Jej refren stał się bojowym hymnem ludzi Solidarności w roku 1980 i wtedy po raz pierwszy ją usłyszałem mając lat dziewięć. Stała się hymnem ku strapieniu autora, bowiem poeta co innego chciał powiedzieć 🙂 Ale od początku. Melodia murów została zaczerpnięta z piosenki napisanej przez katalońskiego barda Lluisa Llacha (czyt. Liaka). Piosenka zdobyła olbrzymią popularność w Katalonii za czasów rządów generała Franco (śpiewano ją mniej więcej w czasie kiedy się urodziłem). Kiedy hiszpańska cenzura zakazała śpiewania jej na koncertach, muzycy grali tylko melodię a publiczność śpiewała sama. Tak to się jakoś plecie i wiedzie, że wyrazicielem niepodległościowych dążeń Katalończyków były i są po dziś dzień ugrupowania rewolucyjne, skrajnie lewicowe. Kaczmarski napisał do melodii Llacha tekst antyrewolucyjny,, który ostrzegał, że każda rewolucja walcząca z niewolą niesie ze sobą nową gorszą niewolę. Mamy więc w “murach” tropów kilka dla młodych poszukiwaczy wiedzy. Bo czymże jest rewolucja? Kim był generał Franco? Czym się różni lewica od prawicy? Co to jest i jaka jest historia cenzury? Co to jest wolność słowa? Kto to są ci Katalończycy nazywani przez Hiszpanów “polacos” – Polakami? Jakiż niezwykły jest ich język nie podobny do hiszpańskiego. Mimo upływu lat czterdziestu to wciąż ciekawe i  żywe pytania a poszukiwanie odpowiedzi,, wbrew pozorom, wciąż nie takie łatwe. 

Posłuchajcie piosenki w wykonaniu Lluisa Llacha: https://youtu.be/Y3xdau3dZFU

Polska wersja piosenki ( jak to tłumaczenie poezji – średnio wierna) Llacha wykonywana przez Filipa Łobodzińskiego ( znacie film “Podróż za jeden uśmiech”? To Duduś tak wyrósł 🙂 ) https://youtu.be/OU6US73XaFQ 

Mury Jacka Kaczmarskiego: https://youtu.be/-YGS9vhmFS0