Inspirujący nauczyciel

Często można dziś usłyszeć, że nauczyciel, czy to rodzic, czy ktoś przez rodzica w tym charakterze zatrudniony powinien dziecko inspirować. Chciałbym poświęcić kilka kolejnych wpisów nauczycielowi, który mnie inspirował. Nigdy nie spotkałem go osobiście. Kiedy już byłem dorosły, mogłem go spotkać a jednak… wolałem zostać z jego tekstami które towarzyszyły mi od ósmego czy dziewiątego roku życia poprzez całe dzieciństwo i młodość.

Mój czas nauki w szkole przypadł na lata osiemdziesiąte. Nie było jeszcze Internetu. Wyszukiwanie informacji w książkach wymagało wiele wysiłku. Niektóre informacje trudno było zdobyć, ponieważ pewne tematy, pewne nazwiska i całe książki, objęte były zapisami cenzorskimi. Książki ukazujące się oficjalnie były cenzurowane. Wycinano z nich fragmenty tekstu zastępując kwadratowym nawiasem i powołaniem się na ustawę “ [—-] Ustawa z dnia….o kontroli publikacji i widowisk”. Teksty Jacka Kaczmarskiego, bo o nim tu mowa, były moją podstawą programową nauczania historii, były pierwszym kontaktem z malarstwem i uczyły mnie patrzeć na obrazy. Dla dziecka były to teksty trudne i tajemnicze. Wiele czasu i wysiłku wymagało ode mnie  ich zrozumienie. W przypadku niektórych trwało to lata. Miałem oczywiście pomoc od mojego Taty i grupy jego przyjaciół, którzy pomagali mi rozwikływać te tajemnice. Zapraszam Was na lekcję historii z Jackiem Kaczmarskim. Trzymajcie się mocno bo błyskawicznie będziemy zmieniać epoki i miejsca.

***

Jacek Kaczmarski – nauczyciel. Wpis I. Mury.

Piosenka powstała w roku 1978. Jej refren stał się bojowym hymnem ludzi Solidarności w roku 1980 i wtedy po raz pierwszy ją usłyszałem mając lat dziewięć. Stała się hymnem ku strapieniu autora, bowiem poeta co innego chciał powiedzieć 🙂 Ale od początku. Melodia murów została zaczerpnięta z piosenki napisanej przez katalońskiego barda Lluisa Llacha (czyt. Liaka). Piosenka zdobyła olbrzymią popularność w Katalonii za czasów rządów generała Franco (śpiewano ją mniej więcej w czasie kiedy się urodziłem). Kiedy hiszpańska cenzura zakazała śpiewania jej na koncertach, muzycy grali tylko melodię a publiczność śpiewała sama. Tak to się jakoś plecie i wiedzie, że wyrazicielem niepodległościowych dążeń Katalończyków były i są po dziś dzień ugrupowania rewolucyjne, skrajnie lewicowe. Kaczmarski napisał do melodii Llacha tekst antyrewolucyjny,, który ostrzegał, że każda rewolucja walcząca z niewolą niesie ze sobą nową gorszą niewolę. Mamy więc w “murach” tropów kilka dla młodych poszukiwaczy wiedzy. Bo czymże jest rewolucja? Kim był generał Franco? Czym się różni lewica od prawicy? Co to jest i jaka jest historia cenzury? Co to jest wolność słowa? Kto to są ci Katalończycy nazywani przez Hiszpanów “polacos” – Polakami? Jakiż niezwykły jest ich język nie podobny do hiszpańskiego. Mimo upływu lat czterdziestu to wciąż ciekawe i  żywe pytania a poszukiwanie odpowiedzi,, wbrew pozorom, wciąż nie takie łatwe. 

Posłuchajcie piosenki w wykonaniu Lluisa Llacha: https://youtu.be/Y3xdau3dZFU

Polska wersja piosenki ( jak to tłumaczenie poezji – średnio wierna) Llacha wykonywana przez Filipa Łobodzińskiego ( znacie film “Podróż za jeden uśmiech”? To Duduś tak wyrósł 🙂 ) https://youtu.be/OU6US73XaFQ 

Mury Jacka Kaczmarskiego: https://youtu.be/-YGS9vhmFS0